Tym razem sesja plenerowa z uwagi na obowiązki wypadła wyjątkowo w sobotę ale za to była  poranna i popołudniowa :) .IMGP1233 limak sygn 001 No to od początku, położyłem się spać o godzinie 23:30 a juz o 2:50 zadzwonił budzik. Nie to żeby sam z siebie zadzwonił bo po sprawdzeniu o której godzinie będzie wschód słońca sam go tak ustawiłem (nie wierzę że to zrobiłem z własnej i nie przymuszonej woli) Więc szybka "poranna" toaleta, śniadanko i w drogę bo komu w drogę temu wrotki. Nie wiedzieć czemu padło dziś na rezerwat Beka koło Rewy.IMGP1358 dmuchawiec sygn Jadę sobie jadę i pacze i widzę coraz gęściejszą mgłę oj joj joj będą kłopociki, nie będzie słoneczka hmmm.... trzeba było jechać do lasu myślę sobie ale jak plan to plan, trzeba go wykonać. Zajechałem na miejsce i co zobaczyłem ano nic :( mgła była tak gęsta że nic nie było widać na kilka naście metrów. W mieście lub w lesie pewnie i bym się ucieszył ale na odludziu na plaży to już nie za bardzo. W takich sytuacjach okazuje się że istnieje coś takiego jak kreatywne myślenie które nagle i nieoczekiwanie sie uaktywnia. Więc w tył zwrot i szukamy czegoś godnego do obfotografowania. Znalazłem mnóstwo pokrytych rosą pajęczyn. Zrobiłem tyle zdjęć że będziecie mieli dość pajęczyn na długie lata oglądając galerię :)  Jako że poczułem niedosyt po takim obrocie spraw, obrobiłem tylko kilka zdjęć, zdrzemnąłem się i postanowiłem że pojadę kolejny raz w plener. Teraz juz o ludzkiej porze :) . Pobliska łąka, piękna pogoda no i moje "nowe" nabytki czyli Heliosy. Trzeba się pouczyć i popróbować co się da z nich wykrzesać. W ten oto sposób powstało załączone zdjęcie dmuchawca i oczywiście wiele innych mniej lub bardziej udanych. Tak oto wyglądał mój ciężki acz bardzo przyjemny dzień pełen niespodzianek i wrażen. Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu.